Moja Niepokalana

Urodziłam się w dniu Niepokalanego Poczęcia 8 grudnia, zaś w dzień Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni, 2 lutego, zostałam ochrzczona w kościele Przemienienia Pańskiego w Libiążu. Te Maryjne święta wyznaczają drogi mojego życia. Maryi zawdzięczam wszystko - kochających rodziców, wspaniałego męża, 4 dobre i mądre córki... Niepokalanej dziękuję za wszystko, za czas zdrowia i czas choroby... także za miejsce gdzie żyję, za parafię, wspólnoty, ludzi wokół mnie i za to, że wszystkich kocham...

Dlatego też zawsze marzyłam, aby Niepokalana była czczona wokół mnie. Marzenie spełniło się i 26 września br., w naszym ogrodzie na ul. Jasnej 5, stanęła moja Patronka - Niepokalana - Ta, która depcze głowę węża. Została ochrzczona jako NIEPOKALANA MATKA JEDNOŚCI. Przez cały październik, codziennie o 16 każdy mógł przyjść, aby wspólnie modlić się na różańcu. Już teraz zapraszam w maju na majówki pod figurą Białej Pani, Matki Jedności.

Maryja także teraz, zupełnie niespodziewanie, zaprowadziła mnie nad morze, gdzie właśnie siedzę nad brzegiem polskiego Bałtyku i piszę do naszej gazetki. Patrząc w morze czuję się jak ziarnko piasku w bezkresnym oceanie Bożej Miłości.

Kolejny raz dostałam od Mojej Patronki prezent – „przypadkiem” znalazłam się tutaj 5 listopada, a właśnie od 5 listopada do 8 grudnia zaczęłam swoje prywatne, 33-dniowe przygotowanie do całkowitego oddania się w niewolę miłości Jezusowi Chrystusowi przez Niepokalane Serce Maryi wg św. Ludwika Marii Grignion de Montfort.

Codzienne rozmyślania tych moich 33-dniowych zdalnych rekolekcji poprzedza zaproszenie Maryi przez słowa hymnu – Ave, Maris Stella (hymn z VII lub VIII wieku):

„Witaj, Gwiazdo Morza, Wielka Matko Boga, Panno zawsze czysta, Bramo niebios błoga...”

Będąc nad morzem, mogę przeżywać każde słowo tego dość długiego i nieznanego hymnu. A gdyby tego było jeszcze mało, dostałam też „w prezencie” kościółek Matki Bożej Gwiazdy Morza w Mielnie Unieściu, gdzie „przypadkiem” znaleźliśmy się z moim kochanym mężem... Takie to są właśnie cuda na mój prywatny użytek, które Niepokalana mi załatwia przez całe życie... Ona, zawsze czysta, zawsze Niepokalana, pozwala mi godzić się ze słabością i zapraszać Jezusa ze swoją Mamą tam, gdzie czuję się bezsilna, bezradna... Zapraszam Tych Dwoje do mojej Kany i napełniam stągwie wodą swojej codzienności.

Na koniec chciałabym się podzielić z Wami moim kolejnym marzeniem, które się tu i teraz urodziło  (o marzeniach trzeba mówić głośno, wtedy mają szansę się spełniać). Kiedy o tym piszę, cała Polska świętuje 100 lat niepodległości. A mnie się marzy, aby coraz więcej osób w  wolnej Ojczyźnie, chciało  dobrowolnie być niewolnikami Miłości... Marzę, aby w naszej Małej Ojczyźnie, w Libiążu, oddanie w niewolę Jezusowi przez Niepokalaną było znane i praktykowane. Marzę, aby może za rok o tym czasie, przed Uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP, było nas więcej i abyśmy razem przeżywali 33-dniowe rekolekcje, a na ich zakończenie, 8 grudnia 2019 r. wspólnie oddali się w niewolę – „TOTUS TUUS PRZEZ NIEPOKALANĄ”.

Maria