Wydrukuj tę stronę

Adoracja dla chorych

 

Adoracja wielkanocna w intencji parafii

 

Jezus jest tu, Jezus jest tu, o wznieśmy ręce wielbiąc Jego Imię
Jezus jest tu...

Dziękujmy dziś Jezusowi za naszą wspólnotę parafialną i prośmy o odnowę duchową dla tej naszej małej ojczyzny. Módlmy się, aby łaska umiłowania adoracji rozlewała się na coraz więcej ludzi w naszej parafii i nie tylko u nas. Uwielbiamy Cię Panie, który jesteś obecny w Słowie Pisma Świętego i w Chlebie Eucharystii.
Prosimy Cię Panie: (będziemy powtarzać: prosimy Cię Panie)

- przymnóż nam wiary w Twoją obecność w Słowie Bożym – prosimy Cię Panie,
- przymnóż nam wiary w Twoją obecność w Eucharystii – prosimy Cię Panie,
- rozpal w nas miłość do karmienia się Słowami Pisma Św. – prosimy Cię Panie,
- rozpal w nas miłość do karmienia się Chlebem Eucharystii – prosimy Cię Panie,
- prosimy Cię o łaskę umiłowania adoracji – prosimy Cię Panie.

Pan jest wśród nas, Pan jest wśród nas, o wznieśmy ręce wielbiąc Jego Imię
Pan jest wśród nas

Jezus jest tu, Jezus jest tu, o wznieśmy ręce wielbiąc Jego Imię
Jezus jest tu...

Przeżywamy okres wielkanocny - jest to przedłużony czas radości ze Zmartwychwstania Pana, czas kiedy rozlewają się całe strumienie łask Bożego Miłosierdzia... Jezus pragnie, aby cała ludzkość obmyła się w tym okresie w Jego Miłosierdziu!
Korzystajmy i my z tego szczególnego czasu łaski dla świata i zanośmy do Jego Miłosiernego Serca tych wszystkich, którzy są w naszych sercach... zanurzajmy w morzu Jego Miłosierdzia tych, których przynieśliśmy tu dzisiaj na noszach modlitwy...

...chwila ciszy...

W ewangeliach tego czasu rozważamy sceny, kiedy Zmartwychwstały Jezus ukazuje się kobietom, apostołom i uczniom – a Oni Go nie poznają... Ci, którzy znali Go tak dobrze – po Zmartwychwstaniu mają jakby zasłonę na oczach, ich wzrok jest na uwięzi strachu i niewiary – patrzą, a nie widzą... kobiety uciekają strwożone od pustego grobu... apostołowie z obawy przed Żydami zamykają drzwi... Piotr widzi pusty grób i odchodzi... Maria Magdalena płacze, bo myśli że ukradli ciało Jej Pana... uczniowie w drodze do Emaus ze smutkiem rozpamiętują śmierć tego, który zawiódł ich ludzkie wyobrażenia...
Tymczasem Jezus po zmartwychwstaniu, najpierw poszedł tam, gdzie byli Jego uczniowie, gdzie panowało uczucie zawodu, a drzwi zamykał lęk i obawa o życie..

Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych...
Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki
Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha,
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.

A ty, ile razy w życiu mówisz: „boję się" i zamykasz drzwi...? A On, Zmartwychwstały Pan, tak samo jak kiedyś, chce stanąć pośrodku twojego domu i powiedzieć: "pokój tobie", "pokój wam", "pokój wszystkim"...
On dobrze wie, że też się boisz... może Twój strach paraliżuje Ci życie, a może nawet nie wiesz czego się boisz... ale On wie, zapytaj Go jak przyjdzie do Ciebie... On dzisiaj przychodzi mimo drzwi zamkniętych, On zna Twoje niepokoje, lęki i słabości... On chce Cię schować w Swoich Uwielbionych Ranach, tylko Mu na to pozwól...

Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych...
Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki
Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha,
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.

Ty Panie przychodzisz mimo drzwi zamkniętych, przychodzisz i pokazujesz swoje uwielbione rany... uzdrawiasz lęk, zamieniasz płacz w radość...

Kiedy Maria Magdalena płakała, bo myślała, że skradziono ciało Jej Pana, Jezus przyszedł do Niej Żywy... Ona szukała umarłego, a dostała niewspółmiernie więcej... Rozpoznała Jezusa dopiero wtedy, kiedy On zawołał Ją po Imieniu: „Mario"...

W chwili ciszy, wsłuchaj się w głos płynący z serca... każdy z nas ma swoje Imię i to Imię - każdego z nas - jest wypisane na obu poranionych dłoniach Boga... może teraz, na tej adoracji usłyszysz, że On, Żywy Jezus woła cię po imieniu... chce zamieszkać w twoim domu... chce dzielić twoje radości i smutki, On tylko czeka, aż Go zaprosisz... kiedy przyjdzie do ciebie, będziesz mógł sam zanurzyć się w Jego Uwielbionych Ranach... będziesz mógł jak Tomasz włożyć rękę do Jego przebitego boku... Tylko usłysz jak cię woła... tylko Go zaproś...

...chwila ciszy...

Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych...
Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki
Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha,
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.

W ewangelii wg św. Jana widzimy Piotra - pierwszy papież - wracającego do starych nawyków... idzie łowić ryby, a apostołowie - przyszli biskupi - idą za nim... i my także, gdy rozwiewają się nam nadzieje pokładane w drugim człowieku, gdy wypalają się nasze idee – wracamy do starych sposobów życia, wyuczonych schematów, najczęściej tych, które jeszcze wynieśliśmy z domu rodzinnego... Czy zawsze mamy dobre nawyki...? Czy nie powinniśmy wypracować sobie nowych...? Apostołowie wrócili do łowienia ryb, choć Jezus obiecał im, że będą rybakami ludzi...

Zmartwychwstały Jezus jeszcze raz staje na brzegu jeziora i tak jak dawniej prosi, aby zarzucili sieci. Połów jest znów obfity, bo żywy Jezus ożywia tamto pierwsze wezwanie, tamto wspomnienie nie straciło mocy...
Zmartwychwstały Jezu, Ty, który jesteś z nami Żywy i Prawdziwy, ożyw w nas na nowo dobre nawyki, dobre wspomnienia... niech smak Zmartwychwstania dociera teraz do najpiękniejszych naszych pragnień i wezwań...

... chwila ciszy ...

Zmartwychwstały Jezu, który przychodzisz do nas ze śladami męki – pomóż nam zmieniać nasze złe nawyki... ulecz bolesne wspomnienia... Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie...

Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych...
Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki
Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha,
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.

Jezus Chrystus, po zmartwychwstaniu, zaskakiwał uczniów swoim pojawianiem się pod różnymi postaciami. Charakterystyczne jest to, że znikał, jak tylko się dał poznać. Ten sam Jezus jest wciąż żywy, działa nieustannie i ciągle nas zaskakuje, zwłaszcza wtedy, gdy mamy słabą wiarę... W każdym momencie życia, Bóg pojawia się pod postacią jakiejś troski, zobowiązania lub obowiązku... To, co się dzieje w nas, wokół nas i przez nas – najczęściej zakrywa Jego niewidoczne, boskie działanie... Dlatego dajemy się zaskoczyć i poznajemy Jego dzieła, kiedy już się zakończą...
Gdybyśmy popatrzyli za zasłonę, byli czujni i baczni, Bóg by się nam objawiał nieustannie i cieszylibyśmy się z jego działania we wszystkim, co nas spotyka... W każdej rzeczy mówilibyśmy, tak jak Jan powiedział do Piotra w ewangelii: „To jest Pan!"... I w każdej okoliczności uważalibyśmy, że otrzymujemy dar Boży, że jesteśmy tylko słabym narzędziem w Jego Rękach... wiedzielibyśmy, że niczego nam nie brakuje, bo nieustanna troska Boga udziela wszystkiego, co jest nam potrzebne...

Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych...
Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki
Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha,
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.

Zmartwychwstały Jezu, który jesteś z nami – prosimy Cię – poślij nam swojego Ducha... Widzimy w ewangelii, że Apostołowie, ci sami, którzy przez trzy lata byli tak blisko Ciebie, słuchali jak nauczasz, widzieli Twoje cuda – po Twojej śmierci bali się, zamykali drzwi i wracali do starych nawyków, do łowienia ryb... Nie umieli jeszcze łowić ludzi, nie mieli mądrości i odwagi, którą dostali przy Zesłaniu Ducha Świętego, nie mieli jeszcze mocy z wysoka, tej, która potem pozwoliła, aby w Twoje Imię przemawiać, uzdrawiać i osadzić nasz Kościół na tak mocnych fundamentach, że przetrwał już dwa tysiące lat...
Zmartwychwstały Jezu – prosimy Cię – poślij nam swojego Ducha...

Duchu Święty Boże przyjdź, przyjdź Duchu Światło,
Duchu Ogniu przyjdź, przyjdź i rozpal nas...

Zmartwychwstały Jezu, który jesteś z nami – prosimy Cię – poślij nam swojego Ducha: (będziemy powtarzać: – poślij nam swojego Ducha)

- abyśmy Cię rozpoznawali w codzienności – poślij nam swojego Ducha,
- abyśmy nie bali się i nie zamykali drzwi przed Tobą – poślij nam swojego Ducha,
- abyśmy umieli zaprosić Cię do swojego domu, do swojego życia, do swojego serca – poślij nam swojego Ducha,
- abyśmy wierzyli, że Ty prawdziwie Zmartwychwstałeś– poślij nam swojego Ducha,
- abyśmy mieli wiarę, że Ty Jesteś rzeczywiście obecny w Słowie Bożym i w Eucharystii – poślij nam swojego Ducha.

Duchu Święty Boże przyjdź, przyjdź Duchu Światło,
Duchu Ogniu przyjdź, przyjdź i rozpal nas...

Niech nasza dalsza adoracja będzie jednym wielkim uwielbieniem Ciebie – Zmartwychwstałego Pana...
Z sercem pełnym wdzięczności wyśpiewujmy Jego chwałę...

Wznoszę ręce me wzwyż, z moich ust chwała brzmi
Z sercem pełnym wdzięczności – błogosławić Cię chcę.

Błogosławić Cię chcę, błogosławić Cię chcę.
Z sercem pełnym wdzięczności – błogosławić Cię chcę.

Kapłan z Najświętszym Sakramentem przejdzie za chwilę przez nawę kościoła – Zmartwychwstały Jezus w swoim przemienionym Ciele będzie bardzo blisko nas... wyobrażajmy sobie, że On przychodzi do nas tak jak przychodził po Zmartwychwstaniu... napełniaj się Nim...

Jezus, Jezus, Jezus, Jezus, Jezus...

..................
... błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem ...

Niech cię Pan błogosławi i strzeże, niech ci Pan swój pokój da,
Miłość niech rozpala serce twe – teraz i na każdy dzień !

Opracowała: Maria Owsiak