Wydrukuj tę stronę

Adoracja dla chorych

 

Adoracja Trójjedynego Boga przez Serce Maryi

 

Kłaniamy się Tobie Przedwieczny Boże i modlimy się o uzdrowienie przez Serce Maryi – Niepokalane i Czyste… Serce najdroższe, najłagodniejsze… przez to Serce, które przyjęło Ducha Bożego w Jego Pełni… Tylko Niepokalana mogła na ziemi być Jego Oblubienicą, tylko Ona pod swoim Sercem mogła nosić samego Boga…
Zanurzamy się w komunii serc Matki i Syna, wyobrażając sobie tłumy serc zagarnięte przez te dwa Serca…
Tak jak św. Jan odpoczął na Sercu swego Mistrza, a potem umęczony Mistrz oddał Mu swoją Matkę, tak i my patrzymy teraz na oba Serca – Niepokalanej Mamy i Boskiego Syna. Przytulamy się do tych Serc i w Nich odpoczywamy…
Spróbujmy oczami naszych serc wyobrazić sobie most łączący Najświętsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi…
Może pamiętamy wiszące dawniej w naszych domach dwa obrazy – Serca Jezusa i Serca Maryi – może wisiały na przeciwległych ścianach – spróbujmy w wyobraźni przywołać sobie taki obraz…
W niektórych Kościołach, obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi wisiały, a może nadal jeszcze wiszą, w prezbiterium, po dwóch stronach ołtarza…
Podążajmy oczyma naszych serc i wyobraźni jeszcze krok dalej – i zobaczmy most łączący te dwa obrazy, te dwa Serca – Matki i Syna…  – i zobaczmy pomiędzy nimi ołtarz, na którym Kapłan sprawuje Eucharystię…
…Siostro i Bracie – czy chcesz znaleźć się w tej osi…
Nie bój się wejść w środek, między te dwa Serca i stanąć na ołtarzu gdzie sprawowana jest bezkrwawa Ofiara, gdzie płonie żywy Ogień Miłości… „gorejące Ognisko Miłości” – proś, aby Maryja wzięła cię za rękę i poprowadziła w ten ogień, bo nikt z nas sam, własnymi siłami – nie jest w stanie wejść do żywego, płonącego Ogniska, choćby to było Ognisko Miłości…
…trwaj przez chwilę w ciszy przy Niepokalanym Sercu Maryi… niech Ona zanurza cię w ogniu Miłości…

W ciszy twego serca – niech Ona będzie teraz blisko ciebie…
W ciszy twego serca – usłysz jej cichy szept…
W ciszy twego serca – poczuj Jej łagodny dotyk…

Niech twoje serce zanurza się w Komunii dwóch Serc…

Maryja – pokorna i czysta – nigdy nie chciała i nie chce od nas czci boskiej. Nasze modlitwy do Niej skierowane, Ona w swoim Niepokalanym Sercu oczyszcza z brudu naszych ziemskich przywiązań, aby potem jak Dobra Matka – zanosić je do swojego Syna.
Wiemy, że Jan Paweł II, swoją duchowość Maryjną czerpał z Traktatu o doskonałym nabożeństwie do N.M.P. św. Ludwika Marii de Montforta – małej, niebieskiej książeczki, poplamionej sodą, kiedy pracował w zakładach na Solvay’u. Święty Ludwik pisze właśnie o tym, że doskonałe nabożeństwo do Maryi – to nabożeństwo do Jezusa…
Oczami serca zobacz uśmiech świętego naszego papieża i… uśmiechnij się tak jak On, uśmiechnij się do twojej Mamy… nie bój się uśmiechnąć całym sobą, tu i teraz, także buzią…
A teraz, powiedz tak jak On, głośno powtórz: „Totus Tuus Maryjo – cały Twój – Totus Tuus – przez Niepokalaną”
Teraz wyobraź sobie jakąkolwiek drogą Ci ikonę Maryi z Dzieciątkiem – może to być Matka Boża Nieustającej Pomocy, Częstochowska, czy Włodzimierska zwana Umilenie czyli inaczej Przytulenie. Poczuj jak blisko Serca Matki jest tam Serce Syna – każda Mama tuląc swoje dziecko – tuli Jego Serce do swojego.
… spójrz na to przytulenie i pomyśl – czy chcesz zanurzyć się w Komunii tych dwóch Serc…
Trwając w tym miłosnym przytuleniu – uwielbiaj teraz Maryję – uwielbiaj Ją w tym co najpiękniejsze i w tym co najtrudniejsze w twoim życiu… oddawaj Jej chwałę we wszystkim…

Maryjo, Matko – chwalę Cię i uwielbiam… wywyższam i błogosławię …
Bądź uwielbione Serce Maryi – we wszystkim co posiadam – w mojej nędzy i w mojej godności Dziecka Bożego… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w moim zdrowiu i w moich chorobach… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w mojej sile i w mojej słabości… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w moich ranach i w moich zniewoleniach… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w radościach i smutkach… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w mojej pracy i w mojej codzienności… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w mojej rodzinie, współmałżonku, dzieciach i we wszystkich moich najbliższych… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w moich rodzicach – żyjących i zmarłych… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w moich przyjaciołach i wrogach… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w tych, którym przebaczyłam i w tych, którym chcę przebaczyć… uwielbiam Cię i błogosławię…
Niepokalane Serce Maryi – uwielbiam Cię w całym swoim życiu… uwielbiam Cię i błogosławię…

Błagaj teraz Maryję, aby to Ona w tobie się modliła, aby w tobie kochała, w tobie przebaczała, w tobie była skruszona i w tobie była radosna… niech Ona w Tobie wielbi Wszechmocnego i Miłosiernego Boga…
Przez Nią – wejdź w doskonałą Miłość Trójcy – Miłość Ojca i Syna i Ducha… niech Ona zanurzy cię w Krąg ich Miłości, niech wprowadzi w trudną Tajemnicę Boga w Trzech Osobach…

- bądź uwielbiony Boże Wszechmocny i Miłosierny Tatusiu – we wszystkich ludziach, zwłaszcza tych odrzuconych, tych umęczonych… bądź uwielbiony i wywyższony we wszystkich Twoich dziełach… we wszystkich cudach stworzenia…
- bądź uwielbiony Synu, w cudach, których dokonujesz w ludziach i przez ludzi… dzięki Ci Jezu że pozwalasz nam maluczkim widzieć na własne oczy to, co Ty uzdrawiasz, to co Ty przemieniasz, to co Ty uwalniasz, to co Ty zbawiasz… dzięki Ci Jezu… dzięki Ci… niech będzie uwielbione Twoje święte imię… Jezu, Jezu, Jezu…
- bądź wywyższony Duchu Święty Pocieszycielu, Duchu Wspomożycielu, Duchu ogniu i Duchu żarze, Duchu światło i Duchu wichrze...  uwielbiam Cię za Twoje łaski, za to, że nas nimi napełniasz, za to, że przychodzisz i przepływasz przez nas, którzy jesteśmy Twoim narzędziem… że wiejesz kędy chcesz… że dotykasz w łagodnym powiewie i ożywczym deszczu…
Uwielbiam Cię, Boże w Trójcy Świętej Jedyny… oddaję Ci chwałę…
–  na kolanach – oddaję Ci całe moje życie…

Opracowała: Maria Owsiak