Wydrukuj tę stronę

droga krzyżowa 4

 
pobierz: pdf  doc

Wierzę – tajemnica sakramentów kapłaństwa i małżeństwa



Uwagi wstępne:

Droga krzyżowa dotycząca sakramentów kapłaństwa i małżeństwa została przygotowana w oparciu o rozważania fragmentów dwóch książek. Pierwsza z nich – związana z powołaniem kapłańskim – to Dar i Tajemnica Jana Pawła II. Druga – mówiąca o niezwykłej i świętej relacji małżeńskiej – Listy do męża Joanny Beretty Molli.

Czytający wyraźnie i spokojnie chłopiec oraz dziewczynka (nazwani poniżej Lektor Lektorka) w czasie drogi krzyżowej stoją po dwóch stronach ołtarza np. przy dwóch ambonach lub przygotowanych wcześniej stojakach, jeśli nie ma ambonek.  Do stojaków lub w innym widocznym miejscu po dwóch stronach ołtarza przyklejone – przyczepione są fotografie księdza Karola Wojtyły (tam, gdzie stoi chłopiec) i pary małżeńskiej Joanny i Piotra Molla (tam, gdzie znajduje się dziewczynka). Przy każdej stacji drogi krzyżowej ustawione jest jedno dziecko, które trzyma w ręku dużą kopertę – list - z fragmentem słów – naprzemiennie: Jana Pawła II i Joanny Beretty Molla.

Zapowiedzi stacji drogi krzyżowej odczytuje kapłan. Po zapowiedzi każdej kolejnej stacji dziecko przy niej stojące – w czasie śpiewu pieśni - podchodzi do Lektora lub Lektorki (na przemian) i wręcza kopertę. Lektor lub lektorka otwierają kopertę i wyjmują z niej kartkę, odczytując zapisany na niej cytat. Jeśli jest taka możliwość techniczna – można teksty (cytaty) z kopert wyświetlać na slajdach na rzutniku, tak, by były one widoczne w czasie rozważania kolejnych stacji.

Następnie krótkie rozważanie do każdej stacji odczytują kolejne dzieci – mogą to być te dzieci, które przynoszą kolejne koperty (ale mogą to być też inne – przygotowane wcześniej do tego - dzieci, czytające do mikrofonu z ławki, jeśli chcemy zaangażować większą ilość osób).

Należy przygotować:

- portret/ fotografię lub plakat z sylwetką księdza Karola Wojtyły (duży i widoczny, co najmniej formatu A4, starannie podklejony, by był sztywny)

- fotografię przedstawiającą parę małżeńską: św. Joannę Berettę Molla wraz z mężem Piotrem (dużą i widoczną, co najmniej formatu A4, starannie podklejoną, by była sztywna)

- powyższe dwie fotografie – portrety należy umieścić w widocznym miejscu, po dwóch stronach kaplicy/ kościoła, tam, gdzie będą czytać Lektor (tu portret Karola Wojtyły) i Lektorka (portret Joanny Molli)

- 14 dużych kopert – mogą to być dwie sklejone ze sobą kartki formatu A3, na których narysowany jest symbol tradycyjnej koperty, w nich znajdują się kolejne cytaty słów Karola Wojtyły i Joanny Beretty Molli, które będą czytane naprzemiennie przez Lektora i Lektorkę; koperty te trzyma 14 dzieci stojących przy kolejnych stacjach drogi krzyżowej.

- napisy: KAPŁAŃSTWO, MAŁŻEŃSTWO oraz napis: SAKRAMENTY SŁUŻBY do przywieszenia w odpowiednim momencie na stałej dekoracji

- wydrukowane na dużych 14 kartkach cytaty do kopert – naprzemiennie: Karola Wojtyły i Joanny Beretty Molli (oprócz tego, że są one wpisane w poniższym tekście drogi krzyżowej – dla ułatwienia wydruku znajdują się one również w załączniku pod tekstem drogi krzyżowej)

Modlitwa wstępna:

Kapłan: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Panie Jezu, w czasie tej drogi krzyżowej, którą z Tobą chcemy przeżywać, pragniemy rozważać tajemnicę sakramentów kapłaństwa i małżeństwa, czyli sakramentów służby.

(Lektor i Lektorka wspólnie przypinają napis: SAKRAMENTY SŁUŻBY do stałej dekoracji, a następnie zajmują miejsca przy ambonach lub stojakach obok fotografii.

Kapłan: Chryste, Ty jesteś Najwyższym Kapłanem – składasz Ojcu w ofierze siebie i innych. Jesteś  Prorokiem, głosisz prawdę, jak choćby wtedy, gdy mówisz do Piłata: Ja się na to narodziłem, aby dać świadectwo Prawdzie, a w innym miejscu: Ja jestem Prawdą. Jesteś także Królem, jednak takim, który służy – znakiem tej Twojej służby staje się umycie Apostołom nóg w Wieczerniku. Zamiast złotej – masz na głowie cierniową koronę i służysz każdemu z nas, bo nas kochasz. Mówisz do każdego z nas: Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem.

Lektor: Panie Jezu, znaczenie sakramentu kapłaństwa łatwiej jest nam zrozumieć, kiedy patrzymy na bliskich nam księży, uczestniczymy w Eucharystii, rozmawiamy z kapłanami, spotykamy w konfesjonale spowiedników czy odwiedzamy w seminarium znajomych kleryków lub diakonów, uczestniczymy w święceniach… Sakrament kapłaństwa staje się nam więc bliski. Dzisiaj stawiasz przed nami osobę księdza Karola Wojtyły. Jego słowa i świadectwo kapłańskiej służby będą nam towarzyszyły w czasie tej drogi krzyżowej.

Lektor przyczepia napis: KAPŁAŃSTWO do stałej dekoracji.

Lektorka: Panie Jezu, pewnie każdy z nas wie, czym jest sakrament małżeństwa. Czy jednak zawsze jesteśmy świadomi tego, że jest to sakrament służby? Czy pamiętamy o tym,  że małżonkowie służą przede wszystkim Bogu, siebie składając w ofierze, a dalej – sobie nawzajem i innym ludziom, dzieciom – już jako rodzice…? Przypomni nam o tym postać świętej Joanny Beretty Molli, której fragmenty listów do męża usłyszymy przy kolejnych stacjach…

Lektorka przyczepia napis MAŁŻENSTWO do stałej dekoracji.

Stacja I – Pan Jezus osądzony

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany. 

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: …coraz bardziej jawiło się w mojej świadomości światło: Bóg chce, ażebym został kapłanem. Pewnego dnia zobaczyłem to bardzo wyraźnie: był to rodzaj jakiegoś wewnętrznego olśnienia. To olśnienie niosło w sobie radość i pewność innego powołania. I ta świadomość napełniła mnie jakimś wewnętrznym spokojem.

Dziecko I: Panie Jezu, Ty przez spokojne przyjęcie niesprawiedliwego wyroku i zgodę na mękę – służysz każdemu z nas. Daj pokój serca tym, którym w sakramencie kapłaństwa czy małżeństwa objawiłeś ich powołanie. Niech w świętej służbie Tobie i każdemu człowiekowi odnajdują ciągłą radość. Panie Jezu, wierzę, że  Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja II – Pan Jezus niesie krzyż

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie, 
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze w liście do męża: Najdroższy Piotrze! Teraz pojawiłeś się Ty. Pokochałam Cię i pragnę oddać Ci siebie w darze, by stworzyć prawdziwie chrześcijańską rodzinę. (…) Naprawdę chciałabym uczynić Cię szczęśliwym i być taka, jakiej pragniesz: dobra, wyrozumiała i gotowa do poświęceń, których będzie wymagało  od nas życie.

Dziecko II: Panie Jezu, Ty przyjmujesz nie tylko krzyż, ale i służbę wobec nas na swoje ramiona. Bądź zawsze z małżonkami i kapłanami, którzy chcą wiernie i pięknie żyć na Twoją chwałę – służąc innym, mocą Twoich świętych sakramentów. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja III – Pan Jezus po raz pierwszy upada

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: Każde powołanie kapłańskie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w swoim życiu. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy.

Dziecko III: Panie Jezu, Ty pokazujesz nam, że krzyż niesiony przez Ciebie przerasta siły człowieka – upadasz pod wielkim ciężarem. Jednak po chwili powstajesz. Opiekuj się kapłanami i małżonkami, którym trudno nieść swój ogromny dar powołania. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja IV – Pan Jezus spotyka Maryję

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze: Drogi Piotrze, nigdy nie wyobrażałam sobie, iż trzeba tak wiele cierpieć, zostając mamą! Chciałabym widzieć dzieci stale pięknymi, bez żadnego kłopotu, jaki mógłby im sprawić ból, a tymczasem codziennie jakiś mały kolec… Całe  szczęście, że Ty jesteś większym optymistą ode mnie i tym samym dodajesz mi odwagi. (…) Twoja najukochańsza Joanna 

Dziecko IV: Panie Jezu, w spotkaniu z Twoją mamą na pewno dostrzegłeś Jej smutny wzrok. Ona służyła Tobie od zawsze i teraz też jest z Tobą. Wspieraj wszystkich małżonków, którzy zakładając rodzinę - przyjęli swoje dzieci jako dar od Ciebie. Niech żadne troski, problemy, choroby nie przysłaniają im nigdy radości z ojcostwa i macierzyństwa – służby, na którą się zgodzili, udzielając sobie wzajemnie sakramentu małżeństwa. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja V – Pan Jezus przyjmuje pomoc Szymona z Cyreny

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: Pracowałem w kamieniołomie od września 1940, a w rok później przeszedłem do oczyszczalni wody do fabryki (…). Miałem za sobą doświadczenie wprawdzie nie „księdza robotnika”, ale „seminarzysty robotnika”. Wiedziałem, co to jest praca fizyczna, gdyż byłem robotnikiem. Spotykałem się na co dzień z ludźmi ciężkiej pracy, poznałem ich środowisko, ich rodziny, ich zainteresowania, ich ludzką wartość i godność. Osobiście doznałem od nich wiele życzliwości.

Dziecko V: Panie Jezu, przyjmując pomoc przymuszonego Szymona z Cyreny - uczysz nas pokory. Tylko Ty wiesz, na ile on pomógł Tobie z chęci służby, a na ile traktował tę pomoc jako zwykłą przymusową pracę… Przypominaj nieustannie kapłanom, że każdy ich wysiłek – zarówno ten duchowy, jak i fizyczny – jest służbą. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja VI – Pan Jezus obdarowuje Weronikę

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze: Mój Najdroższy Piotrze! (…) Pan Jezus ponownie pobłogosławił naszą miłość. Dał nam następne maleństwo. Jestem bardzo szczęśliwa (…) A teraz Piotrze, proszę o wielką przysługę. Czy będziesz umiał mi wybaczyć, zawsze ilekroć znajdziesz mnie w niezbyt dobrym humorze lub w melancholijnym nastroju? Staram się temu przeciwdziałać, ale często nie udaje mi się. Mam nadzieję, iż jest to niedyspozycja jedynie pierwszych miesięcy… (…) Rozmiłowana w Tobie Joanna

Dziecko VI: Panie Jezu, Ty przyjmujesz małą i cichą służbę Weroniki – ofiarując na jej chuście odbicie Twego oblicza. Prosimy Cię za małżonków, by zawsze potrafili dostrzegać Twoje oblicze w mężu, żonie czy dzieciach. Niech żadne trudności czy smutne nastroje nie są w stanie zgasić radości płynącej z sakramentu małżeństwa. Niech miłość pomaga im w codziennej wdzięcznej służbie. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja VII – Pan Jezus po raz drugi upada

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: Mający otrzymać święcenia pada na twarz, całym ciałem, czołem dotyka posadzki świątyni, a w tej postawie zawiera się wyznanie jakiejś całkowitej gotowości do podjęcia służby, jaka zostaje mu powierzona. Ceremonia ta pozostawiła głęboki ślad w moim życiu kapłańskim.

Dziecko VII: Panie Jezu, nasz Najwyższy Kapłanie, upadający pod krzyżem kolejny raz – służysz nam całym sobą. Umacniaj kapłanów i małżonków w ciągłej gotowości do podejmowania służby, którą przyjęli na siebie w Twoich świętych sakramentach. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja VIII – Pan Jezus rozmawia z niewiastami

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze: Piotrze, pragnę być dla Ciebie taką dzielną niewiastą z Ewangelii! Jednak odnoszę wrażenie, że jestem taka słaba. Chcę powiedzieć, iż naprawdę potrzebuję wsparcia Twego silnego ramienia. Przy Tobie czuję się naprawdę pewnie! Od dziś proszę Cię, Piotrze, o jedną przysługę. Jeśli zobaczysz, że czyniłabym cokolwiek, co nie jest dobre, powiedz mi o tym, popraw mnie. (…) Twoja Joanna

Dziecko VIII: Panie Jezu, Ty pouczasz płaczące niewiasty, by nie płakały nad Tobą, ale nad sobą i swoimi dziećmi. Pomagaj małżonkom i rodzicom we wzajemnej służbie oraz pełnych miłości napomnieniach, by wszystko, co czynią, było na Twoją chwałę. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja IX – Pan Jezus po raz trzeci upada

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: …kapłan realizuje zasadniczą część swojego posłannictwa poprzez konfesjonał - (…) związek z konfesjonałem starałem się zachować zarówno w czasie pracy naukowej w Krakowie, spowiadając zwłaszcza w Kościele Mariackim, jak i teraz w Rzymie, powracając nieomal symbolicznie co roku do konfesjonału w Wielki Piątek w Bazylice św. Piotra.

Dziecko IX: Panie Jezu, Najwyższy Kapłanie, swoją drogą krzyżową pokazujesz nam, że z upadków trzeba wciąż powstawać, by iść dalej. Dziękujemy Ci za kapłańską służbę w konfesjonale, dzięki której możemy spowiadać się, a Ty odpuszczasz nam grzechy. Umacniaj kapłanów w tej służbie, by nigdzie na świecie nie brakowało spowiedników. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja X – Pan Jezus daje swoją szatę

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze: Piotrze, dziękuję Ci za dobro, jakiego dla mnie pragniesz. Zawsze pragnęłam człowieka delikatnego oraz dobrego i Pan Jezus postawił go obok mnie. Jakże bardzo i ja chciałabym zawsze być dla Ciebie powodem radości i ulgi. Tymczasem nieraz zastanawiam się, czy przypadkiem nie jestem ciężarem (…) Twoja Joanna

Dziecko X: Panie Jezu, Ty w pokorze nam służysz nawet teraz – odarty z szat. Umacniaj wszystkich małżonków w ich służbie, by swoją czystą i wdzięczną miłością dawali świadectwo o Tobie. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć. 

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć. 

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XI – Pan Jezus daje swoje ręce i stopy

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: Kapłaństwo jest do samych korzeni kapłaństwem Chrystusa. To On składa w ofierze Bogu siebie samego, swoje Ciało i Krew, a tą własną Ofiarą dokonuje usprawiedliwienia w oczach Ojca całej ludzkości, a pośrednio całego stworzenia. Kapłan sprawując codziennie Eucharystię, zstępuje do głębi tego misterium. Dlatego sprawowanie Eucharystii powinno być dla niego najważniejszym i świętym wydarzeniem dnia i centrum całego życia. 

Dziecko XI: Panie Jezu, służący nam podczas przybijania do krzyża – daj kapłanom ciągłą radość i nieustanną świadomość wielkiego daru, jaki czynią z siebie. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XII – Pan Jezus prowadzi nas do Ojca

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze: Najdroższy Piotrze! (…) Czuję się do tego stopnia mała i słaba, że choć mam wielkie pragnienie uczynienia Cię szczęśliwym, boję się, czy zdołam tego dokonać. I dlatego modlę się do Pana Jezusa słowami: „Panie, Ty, który znasz moje uczucia i moją dobrą wolę, zaradź i pomóż mi stać się żoną i matką, jaką Ty sam chcesz oraz jakiej pragnie również Piotr.”

Dziecko XII: Panie Jezu, Ty przez swoją służbę aż do śmierci – prowadzisz nas do Ojca. Wskazuj każdego dnia drogę małżonkom i kapłanom, którzy trwają  w jedności z Tobą na modlitwie. Pomagaj im pokonywać wszelkie słabości. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XIII – Pan Jezus powierza Maryi swoje ciało

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorowi, ten ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektor: Jan Paweł II wspomina: Biorąc pod uwagę oczekiwania współczesnego człowieka stosunku do kapłana, widzimy, że sprowadzają się one w istocie do jednego, wielkiego oczekiwania: pragnie on Chrystusa. O wszystko to, czego potrzebuje w wymiarze ekonomicznym, społecznym i politycznym, może zwrócić się do innych. Kapłana prosi o Chrystusa! (…) Mówiąc o źródłach powołania kapłańskiego nie mogę oczywiście zapomnieć o wątku maryjnym. Nabożeństwo do Matki Bożej w postaci tradycyjnej wyniosłem z domu rodzinnego i z parafii wadowickiej.

Dziecko XIII: Panie Jezu, Twoje ciało oddane nam na służbę zostało złożone w ręce Matki. Przez Jej wstawiennictwo prosimy Ciebie: niech kapłani i małżonkowie przez dar sakramentu, który otrzymali – zawsze niosą innym Ciebie – to ich najpiękniejsza służba. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XIV – Pan Jezus zstępuje do grobu

Aklamacja
Ksiądz: Klękam przed Tobą Jezu kochany,
Wszyscy: Uwielbiam Twoje najświętsze rany.

Śpiew: (dziecko stojące przy tej stacji zanosi kopertę Lektorce, ta ją otwiera)

Ty - Jezu kapłanem, który daje siebie,
upadasz pod krzyżem bym miał życie w niebie.
Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą,
Ty mnie powołujesz, wzmacniasz Twą Osobą.

Lektorka: Joanna Beretta Molla pisze: Bardzo Cię, Piotrze, kocham i stale czuję Twoją obecność. Już od rana, gdy jestem na Mszy św. – podczas składania darów ofiarnych – przedstawiam Panu Bogu razem z moimi również Twoje prace, Twoje radości i Twoje zmartwienia. Potem jestem myślą przy Tobie przez cały dzień, aż do samego wieczora. (…) Twoja Joanna

Dziecko XIV: Panie Jezu, służąc nam – całego siebie złożyłeś w ofierze. Daj małżonkom i kapłanom tę łaskę, by służba, którą przyjęli w Twoim sakramencie, owocowała ciągłym zawierzaniem Tobie siebie i tych, którym służą. Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że Ty pomagasz nam służyć.

Wszyscy: Któryś za nas cierpiał rany…

Kapłan: Ty – Jezu – Kapłanem, który daje siebie, upadasz pod krzyżem, bym miał życie w niebie. Wierzę, że nasz Kościół ja buduję z Tobą, Ty mnie powołujesz, wzmacniasz swą Osobą – śpiewaliśmy przed chwilą… Nasz Proroku i Królu, pomagaj nam w każdej chwili naszego życia rozpoznawać te drogi, którymi chcesz, abyśmy podążali. Pragniemy iść za Tobą tak, jak kroczyliśmy w tej krzyżowej drodze. Ucz nas nieustannie tak służyć, jak Ty tego od nas wymagasz. Amen

Adoracja Najświętszego Sakramentu

Pieśń na wystawienie Najświętszego Sakramentu, np. O Jezu, w Hostii utajony

Kapłan: Nasz Najwyższy Kapłanie, Jezu ukryty w Najświętszym Sakramencie – dziękujemy Ci za dar Twoich świętych sakramentów: kapłaństwa i małżeństwa. Uwielbiamy Cię w służbie osób, które ofiarowały się Tobie i oddały Ci całe swoje życie, samych siebie, swoje rodziny.

Dziecko I: Panie Jezu, niech kapłani pamiętają o wielkim darze, jaki otrzymali. Powierzamy Ci wszystkich duchownych oraz tych, których powołujesz do tej świętej służby.

Dziecko II: Panie Jezu, umacniaj wszystkich małżonków w ich służbie na Twoją chwałę. Króluj nad wszystkimi uczuciami, pragnieniami i działaniami.

Dziecko III: Miej w opiece narzeczonych, przygotowujących się do tego świętego sakramentu, aby dobrze wykorzystali piękny czas, który jest przed nimi i byli świadkami prawdziwie czystej miłości.

Dziecko IV: Powierzamy Ci też nasze rodziny, szczególnie wszystkich rodziców, ale także małżonków, którzy nie mają dzieci. Niech stale pielęgnują swoją miłość poprzez służbę.

Kapłan: W chwili ciszy ofiarujmy Jezusowi to wszystko, co nieśliśmy ze sobą w czasie drogi krzyżowej.

Chwila modlitwy w ciszy.

Kapłan: Jezu, Tobie chwała na wieki wieków. Amen.

Pieśń na zakończenie adoracji.

 

Rozważania przygotowała Monika Nikiel

 

Załącznik 1.

Teksty do kopert (cytaty czytane przez Lektora i Lektorkę):

I Jan Paweł II wspomina: …coraz bardziej jawiło się w mojej świadomości światło: Bóg chce, ażebym został kapłanem. Pewnego dnia zobaczyłem to bardzo wyraźnie: był to rodzaj jakiegoś wewnętrznego olśnienia. To olśnienie niosło w sobie radość i pewność innego powołania. I ta świadomość napełniła mnie jakimś wewnętrznym spokojem.

II Joanna Beretta Molla pisze w liście do męża: Najdroższy Piotrze! Teraz pojawiłeś się Ty. Pokochałam Cię i pragnę oddać Ci siebie w darze, by stworzyć prawdziwie chrześcijańską rodzinę. (…) Naprawdę chciałabym uczynić Cię szczęśliwym i być taka, jakiej pragniesz: dobra, wyrozumiała i gotowa do poświęceń, których będzie wymagało  od nas życie 

III Jan Paweł II wspomina: Każde powołanie kapłańskie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w swoim życiu. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy.

IV Joanna Beretta Molla pisze: Drogi Piotrze, nigdy nie wyobrażałam sobie, iż trzeba tak wiele cierpieć, zostając mamą! Chciałabym widzieć dzieci stale pięknymi, bez żadnego kłopotu, jaki mógłby im sprawić ból, a tymczasem codziennie jakiś mały kolec… Całę szczęście, że Ty jesteś większym optymistą ode mnie i tym samym dodajesz mi odwagi. (…) Twoja najukochańsza Joanna

V Jan Paweł II wspomina: Pracowałem w kamieniołomie od września 1940, a w rok później przeszedłem do oczyszczalni wody do fabryki (…). Miałem za sobą doświadczenie wprawdzie nie „księdza robotnika”, ale „seminarzysty robotnika”. Wiedziałem, co to jest praca fizyczna, gdyż byłem robotnikiem. Spotykałem się na co dzień z ludźmi ciężkiej pracy, poznałem ich środowisko, ich rodziny, ich zainteresowania, ich ludzką wartość i godność. Osobiście doznałem od nich wiele życzliwości.

VI Joanna Beretta Molla pisze: Mój Najdroższy Piotrze! (…) Pan Jezus ponownie pobłogosławił naszą miłość. Dał nam następne maleństwo. Jestem bardzo szczęśliwa (…) A teraz Piotrze, proszę o wielką przysługę. Czy będziesz umiał mi wybaczyć, zawsze ilekroć znajdziesz mnie w niezbyt dobrym humorze lub w melancholijnym nastroju? Staram się temu przeciwdziałać, ale często nie udaje mi się. Mam nadzieję, iż jest to niedyspozycja jedynie pierwszych miesięcy… (…) Rozmiłowana w Tobie Joanna

VII Jan Paweł II wspomina: Mający otrzymać święcenia pada na twarz, całym ciałem, czołem dotyka posadzki świątyni, a w tej postawie zawiera się wyznanie jakiejś całkowitej gotowości do podjęcia służby, jaka zostaje mu powierzona. Ceremonia ta pozostawiła głęboki ślad w moim życiu kapłańskim.

VIII Joanna Beretta Molla pisze: Piotrze, pragnę być dla Ciebie taką dzielną niewiastą z Ewangelii! Jednak odnoszę wrażenie, że jestem taka słaba. Chcę powiedzieć, iż naprawdę potrzebuję wsparcia Twego silnego ramienia. Przy Tobie czuję się naprawdę pewnie! Od dziś proszę Cię, Piotrze, o jedną przysługę. Jeśli zobaczysz, że czyniłabym cokolwiek, co nie jest dobre, powiedz mi o tym, popraw mnie. (…) Twoja Joanna

IX Jan Paweł II wspomina: …kapłan realizuje zasadniczą część swojego posłannictwa poprzez konfesjonał - (…) związek z konfesjonałem starałem się zachować zarówno w czasie pracy naukowej w Krakowie, spowiadając zwłaszcza w Kościele Mariackim, jak i teraz w Rzymie, powracając nieomal symbolicznie co roku do konfesjonału w Wielki Piątek w Bazylice św. Piotra.

X Joanna Beretta Molla pisze: Piotrze, dziękuję Ci za dobro, jakiego dla mnie pragniesz. Zawsze pragnęłam człowieka delikatnego oraz dobrego i Pan Jezus postawił go obok mnie. Jakże bardzo i ja chciałabym zawsze być dla Ciebie powodem radości i ulgi. Tymczasem nieraz zastanawiam się, czy przypadkiem nie jestem ciężarem (…) Twoja Joanna

XI Jan Paweł II wspomina: Kapłaństwo jest do samych korzeni kapłaństwem Chrystusa. To On składa w ofierze Bogu siebie samego, swoje Ciało i Krew, a tą własną Ofiarą dokonuje usprawiedliwienia w oczach Ojca całej ludzkości, a pośrednio całego stworzenia. Kapłan sprawując codziennie Eucharystię, zstępuje do głębi tego misterium. Dlatego sprawowanie Eucharystii powinno być dla niego najważniejszym i świętym wydarzeniem dnia i centrum całego życia.

XII Joanna Beretta Molla pisze: Najdroższy Piotrze! (…) Czuję się do tego stopnia mała i słaba, że choć mam wielkie pragnienie uczynienia Cię szczęśliwym, boję się, czy zdołam tego dokonać. I dlatego modlę się do Pana Jezusa słowami: „Panie, Ty, który znasz moje uczucia i moją dobrą wolę, zaradź i pomóż mi stać się żoną i matką, jaką Ty sam chcesz oraz jakiej pragnie również Piotr.”

XIII Jan Paweł II wspomina: Biorąc pod uwagę oczekiwania współczesnego człowieka stosunku do kapłana, widzimy, że sprowadzają się one w istocie do jednego, wielkiego oczekiwania: pragnie on Chrystusa. O wszystko to, czego potrzebuje w wymiarze ekonomicznym, społecznym i politycznym, może zwrócić się do innych. Kapłana prosi o Chrystusa! (…) Mówiąc o źródłach powołania kapłańskiego nie mogę oczywiście zapomnieć o wątku maryjnym. Nabożeństwo do Matki Bożej w postaci tradycyjnej wyniosłem z domu rodzinnego i z parafii wadowickiej.

XIV Joanna Beretta Molla pisze: Bardzo Cię, Piotrze, kocham i stale czuję Twoją obecność. Już od rana, gdy jestem na Mszy św. – podczas składania darów ofiarnych – przedstawiam Panu Bogu razem z moimi również Twoje prace, Twoje radości i Twoje zmartwienia. Potem jestem myślą przy Tobie przez cały dzień, aż do samego wieczora. (…) Twoja Joanna