Wydrukuj tę stronę

Droga krzyżowa

Weronika Grishel i Paula Olearnik,
ze wspólnoty Chrystus w Starym Mieście

 

DROGA KRZYŻOWA
z modlitwą w intencji Światowych Dni Młodych

Pobierz: DOC PDF

 

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany

Z Ewangelii wg św. Jana:

Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem (J 15,16)

Wezwanie: Jezu, zostajesz niesprawiedliwie skazany na haniebną śmierć. Skazany nie tylko przez Piłata, ale i przez nas - jako okup za nasze winy. Ale Twoja śmierć od początku ma zbawczy sens: nie jest tylko cierpieniem dla samego cierpienia, wyczynem wytrwałości i mocy jakiegoś herosa; Twoja śmierć na krzyżu ma sens, bo jest wynikiem wielkiej miłości względem nas i posłuszeństwem wobec Ojca.

Panie, kiedy usłyszeliśmy po raz pierwszy, że ŚDM  odbędą się w Krakowie, na początku była wielka radość, niedowierzanie, entuzjazm… Później, kiedy zostaliśmy poproszeni o pomoc w przygotowaniu tych dni, czuliśmy się ogromnie wyróżnieni. Od tamtej pory minęło już trochę czasu; opadły emocje, zaczęły się trudności. Czy zostaliśmy skazani na to wydarzenie? Bo zadanie zdecydowanie przekracza nasze siły. A przeszkód jest wiele.

A jednak - nie zostaliśmy skazani, zostaliśmy wybrani! Każdy z nas, osobiście i nie przypadkowo. Kraków został wybrany  przez wzgląd na Jana Pawła II – ojca tych pięknych Dni, które zrodziły się z jego wielkiej miłości do młodzieży Polski i całego świata.  Panie, wyruszając z Tobą na tą drogę krzyżową prosimy, byśmy zadali śmierć naszym ego, naszym własnym planom i naszej niechęci do cierpienia. Tak jak Ty - chcemy jedynie wypełniać wolę Ojca; dzisiaj modląc się szczególnie w kontekście naszego powołania do zorganizowania ŚDM w 2016r.

 

Stacja II - Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Z Pierwszego Listu do Koryntian:

Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym. (1Kor 13,2)

Wezwanie: Jezu, jest wiele życiowych krzyży, które niesiemy ochoczo; ale są też i takie, których chcemy unikać, które zostały nam narzucone, od których wolelibyśmy uciec. Jezu, widzimy Ciebie teraz takiego zakrwawionego, samotnego i opuszczonego. Widzimy jak bierzesz ten nieludzki ciężar na swoje barki. Wszystko z miłości dla nas… I mówisz, że nikt Ci nie odbiera życia, Ty sam oddajesz je za nas…

Panie, prosimy Cię abyś obdarzył nas Twoją siłą w czasie tych przygotowań. Przyznajemy, że czasem unikaliśmy naszych obowiązków, że niechętnie braliśmy odpowiedzialność za to, co nam zostało powierzone, mówiliśmy: „O taki krzyż nie prosiliśmy”. Panie, naucz nas Twojej miłości. Ochoczo wziąłeś na siebie ciężar naszych grzechów, z wielkiej miłości do nas. Rozpal w nas miłość do młodzieży całego świata, która czeka na Ewangelię, która czeka na niesamowite spotkanie z Tobą w Krakowie. Spraw, aby miłość do nich oraz zapał misyjny przezwyciężał naszą ludzką niechęć.

 

Stacja III - Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

Z Pierwszego Listu do Koryntian:

Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł. (1Kor 10,12)

Wezwanie: Jezu, upadasz po raz pierwszy. Pokazujesz od razu, że nie jesteś jakimś mocarzem, ale – człowiekiem. Jesteś jednym z nas. Jesteś EMMANUELEM - Bogiem z nami. Jesteś podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. Ale ludzka słabość Cię nie ominęła; nie ominęły Cię pokusy i problemy, które dotykają każdego i każdą z nas. I upadasz pod ciężarem tych słabości.

Panie, przy tej stacji chcemy cię przeprosić za naszą zarozumiałość. Jak łatwo przychodzi nam myśleć, że z pewnością sobie poradzimy! Ale to zgubne myślenie.  Już nam pokazałeś, Panie, że bez Twojej łaski nic nie jesteśmy w stanie zrobić. To było naszym pierwszym upadkiem. Prosimy Cię więc o pokorę i otwartość, abyśmy mogli wspólnie przygotować ŚDM.

 

Stacja IV - Jezus spotyka swoją Matkę

Z Ewangelii wg św. Jana:

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. (J 2,5)

Wezwanie: Jezu, na drodze męczarni spotykasz Twoją Matkę, a w Jej osobie – cały Kościół. Maryja, przyjmując słowo anioła, staje się świątynią Boga żywego. Spotyka Cię teraz i nie rozumie: nie rozumie jak Stwórca nieba i ziemi mógł wybrać Ją - prostą dziewczynę - by wcielić się w tym świecie. Spotyka Cię teraz i nie rozumie jak znowu Ją wybierasz, by uczestniczyła w Twoim dziele zbawienia.  Ale nawet nie do końca rozumiejąc - Maria znowu mówi Ci: "Tak!".

Panie, w ciszy serca chcemy się zastanowić nad owym: „Tak” Maryi. Jak możemy Ją naśladować? Może myślała, że to ona Ciebie szukała, a tymczasem - to Ty szukałeś Jej. My także czujemy się niegodni, by przygotować tak ważne dla życia Kościoła wydarzenie. Może pytamy: „Jak to możliwe, skoro nigdy wcześniej nawet nie byłem na Dniach Młodzieży?! Jak to możliwe, przecież nie zajmuję się sprawami młodzieży?! Mam przecież inne plany!”. Wpatrujmy się w oblicze naszej Matki, która swoją postawą mówi nam: Nie pytaj dlaczego zostałeś wybrany - to tajemnica; rób tylko wszystko o cokolwiek cię poprosi...

 

Stacja V - Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Z Ewangelii wg św. Mateusza:

Ten, kto chce być wśród was wielkim, niech będzie waszym sługą. (Mt 20,26)

Wezwanie: Szymon jest zwykłym człowiekiem – jednym z nas. Ale w dramacie zbawienia ze zwykłego statysty staje się aktorem pierwszego planu. Ty, Jezu, pozwalasz na to i tego pragniesz. To Ty zaprosiłeś Szymona do pomocy: nie dlatego, że tej pomocy potrzebowałeś, ale dlatego, że przez tę służbę on mógł się ubogacić i uświęcić. Mógł się spotkać z Tobą i stać Twoim uczniem. Twoje zaproszenie zawsze jest dla nas błogosławieństwem.

Panie, ilu Szymonów przechodzi obok nas? Ile duszpasterstw, wspólnot, grup, które mogą pomóc w tym wielkim dziele? Może nie są chętni, może na razie zajmują się  jeszcze swoimi sprawami, swoim życiem. Otwórz ich serca na zaangażowanie, na podjęcie trudu, który w końcu ich samych umocni i uświęci. I naucz nas takiej otwartości na drugiego człowieka, która nie wstydzi się pokornie poprosić pomoc. Nie bójmy się tego – tak jak Ty się nie bałeś! Nie wstydźmy się tego - tak jak Ty się nie wstydziłeś! Daj nam zrozumieć, że ŚDM nie są okazją do „pokazania się”, ale do budowanie wspólnoty i jedności w polskim Kościele.

 

Stacja VI - Weronika ociera twarz Jezusowi

Z Ewangelii wg św. Marka:

Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im (Mk 10,14)

Wezwanie: Wielu użalało się nad Twoją męką, ale tylko Weronika podeszła, by otrzeć Ci twarz. Ona szukała Ciebie. Ona, nieproszona i wyśmiana szyderczo przez tłum, przedarła się, by ukoić Twój ból i przetrzeć chustą Twoją biedną twarz. Taki drobny gest. Ale ile w nim wiary i miłości do Ciebie! Weronika nie miała możliwości uczynienia zbyt wiele, ale dobrowolnie i bezinteresownie zrobiła to, co było w jej mocy.

Panie, dziękujemy Ci za te wszystkie Weroniki. Za wszystkich ludzi dobrej woli, którzy nieproszeni, często wyśmiewani albo zniechęcani - sami zawalczyli o to, by pomóc w sprawie ŚDM. Może nie mogły dotychczas zrobić zbyt wiele, ale pokazują nam, że każdy czyn płynący z serca - przynosi ukojenie. Prosimy Cię o coraz to więcej osób o niespokojnych sercach, które czują się powołane do oddawaniu swego czasu i umiejętności. Nam zaś, daj serca pokorne, byśmy nie byli jak nieprzyjazny tłum, który utrudnia dostęp do Ciebie. Prosimy Cię
o otwartość i pokorę.

 

Stacja VII - Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

Z Ewangelii wg św. Jana:

Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź! (J 5,8)

Wezwanie: Jezu, upadasz po raz drugi. Ile razy my też upadamy z powodu zmęczenia lub nieświadomości, z powodu egoizmu lub strachu? Nie chcemy zmierzyć się z rzeczywistością. Nie włączamy się, nie angażujemy, prowadzimy życie wygodne, dbamy tylko o siebie. Krótko mówiąc: upadamy nie z braku sił, ale z rozleniwienia.

Panie, takie upadki sprawiają, że ktoś musi płacić za naszą bierność. Prosimy Cię, abyś nas zbudził z tego letargu, z naszego odkładania na jutro, z dbania o wygodne życie. Prosimy Cię o cierpliwość i wielkoduszność dla nas wszystkich, którzy mamy służyć Twojemu dziełu. Pomóż nam  odnaleźć w sobie nowy zapał i kreatywność do działania; by nie okazało się,
że jest za późno, by powstać.

 

Stacja VIII - Jezus spotyka płaczące kobiety

Z Ewangelii wg św. Łukasza:

 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?       (Łk 6,41)

Wezwanie: Jezu, na kalwaryjskiej drodze spotykasz niewiasty jerozolimskie. Kobiety te, opłakują Twoje cierpienia, jakby nie było już żadnej nadziei. Ale Ty nie pragniesz ich litości ani łez! Pragniesz, aby wzięły się za to, co do nich należy. Pragniesz - nawrócenia ich serc!

Panie, modlimy się w szczególny sposób za wszystkie głosy krytyczne, co do organizacji ŚDM. Modlimy się także za media oraz dziennikarzy, którzy o tej sprawie piszą. Aby ich nieraz słuszne uwagi, nie stały się podobne do lamentu córek jerozolimskich – wyrazem litości i braku nadziei! Niech staną się raczej okazją do nawrócenia. Spraw, by na zauważone problemy – znajdowały się rozwiązania, by rodziła się solidarność. I aby każdy zaangażowany w dzieła ewangelizacji oraz troszczący się o dobro Kościoła - nim będzie płakał nad innymi - zastanowił się najpierw nad własnymi niedociągnięciami.

 

Stacja IX - Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Z Ewangelii wg św. Mateusza:

A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się! (Mt 17,7)

Wezwanie: Jezu, upadasz po raz trzeci. Ciężar krzyża jest już tak wielki… Jaki w tym momencie jesteś upokorzony! Nie ma już w Tobie wdzięku, ani też blasku! Jesteś zeszpecony, na skraju wyczerpania. Ale powstajesz. Skąd bierzesz siłę, żeby się nie poddawać? Skąd odwagę, by nie zrezygnować, lecz - iść dalej?

Panie, prosimy Cię o siłę i odwagę! Prosimy Cię także, w sposób szczególny, za te wszystkie zewnętrze trudności, na które nie mamy wpływu – za ograniczenia finansowe, problemy logistyczne, zatwardziałość ludzkich serc… Aby one nie stanowiły powodu do rozpaczy i utraty sił! Abyśmy się zawsze wpatrywali w Twoje miłosierne serce i pamiętali, że nie ma takiego upadku, z którego nie moglibyśmy - z Twoją pomocą - powstać.

 

Stacja X - Jezus z szat obnażony

Z Ewangelii wg św. Marka:

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! (Mk 9,35)

Wezwanie: Jezu, w imię własnej wolności często zabieramy wolność innym. W imię własnego „ja” - odbieramy szacunek i godność drugiemu człowiekowi. A Ty zostałeś całkowicie obnażony. Nie tylko z tego, co boskie, ale nawet z tego, co ludzkie. Oddałeś to wszystko, by pokazać, że nasza godność nie polega na władzy, na tytułach ani dobrach materialnych. Pokazałeś, że sami jesteśmy skarbem, bo Bóg czyni nas Swoją świątynią.

Panie, udziel tu zgromadzonym oraz całemu Kościołowi daru nawrócenia i przebaczenia.  Zdzieraj z nas szaty, które powodują, że nie szanujemy drugiego człowieka i że sami lokujemy własne poczucie godności w marnościach. Oddal od nas potrzebę tytułowania się, wyliczania osiągnięć oraz nieustanną rywalizację o sukcesy. Naucz nas zostawić to wszystko na boku. Abyśmy nie chcieli rządzić, ale pokornie służyć.

 

Stacja XI - Jezus przybity do krzyża

Z Listu do Galatów:

Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. (Ga 5,13)

Wezwanie: Jezu, już przybijają Cię do krzyża. Masz związane ręce i nogi. Jesteś całkowicie bezradny i  w pełni oddany dziełu zbawienia. Krzyża już nie dźwigasz, teraz - w straszliwie bolesny sposób -  to on jest całkowicie i bez reszty złączony z Tobą. Już nie ma ucieczki.
Ale nie jesteś niewolnikiem krzyża, mógłbyś z niego zejść, do czego zachęca Cię więzień, który wisi po Twojej lewej stronie. Zachowujesz jednak wolność i w wolności dokonujesz dzieła zbawienia.

Panie, tyle razy czujemy, że mamy związane ręce. Kazałeś nam coś wykonać, a my czujemy się przybici i całkowicie bezradni. Daj nam wtedy poznać, że Ty do niczego nas nie przymuszasz.
To, że wykonujemy Twoje dzieło do końca, to nie z braku wolności, ale - z wielkiego pragnienia wypełniania Twojej woli. Daj nam Twoją moc w tych momentach. Daj nam przede wszystkim nadzieję, byśmy mogli powtarzać słowa – Jezu ufam Tobie!

 

Stacja XII - Jezus umiera na krzyżu

Z Ewangelii wg św. Mateusza:

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (Mt 24,13)

Wezwanie: Z wysokości krzyża – krzyk; krzyk opuszczenia w momencie śmierci, krzyk ufności w cierpieniu, krzyk rodzenia do nowego życia. Daj nam, Panie, moc wewnętrznej pewności, że żadna śmierć nas nie zwycięży, dopóki spoczywamy w Twych dłoniach, które nas uformowały i nas podtrzymują. Tylko z Tobą możemy stawić czoła cierpieniom, upokorzeniom, zniewagom, trudnościom. Musimy pamiętać, że najwięcej dobra czynimy wówczas, gdy nasze ciała obumierają i w postawie modlitwy splatamy nasze dłonie w geście błagania.

Panie, dla nas wszystkich przychodzi moment rezygnacji. Moment, w którym mówimy, że już nie dajemy rady, w którym wszystko przestaje mieć sens, kiedy widzim , i wszystko zmierza ku porażce. „Ojcze w twe ręce składam ducha mego”. Ale w tym krzyku rozpaczy jest także głębokie zaufanie. To już nie jak ja chcę, lecz jak Ty! I wtedy Bóg jednocześnie przyjmuje i odrzuca naszą rezygnację. Mówi: przyjmuję Twoją ofiarę i jest ona dla mnie miła. Ale teraz tym bardziej potrzebuje żebyś wytrwał „do końca”. Bo koniec nie jest krzyżem, lecz zmartwychwstaniem! 

 

Stacja XIII – Ciało Jezusa zdjęte z krzyża

Z Ewangelii wg św. Jana:

Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.(J 17,23)

Wezwanie: Jezu, wydaje się, że śmierć ma ostatnie słowo, ale Ty - odsłaniasz przed nami perspektywę życia. Powracasz do rąk Matki, która Cię utula jak niegdyś, kiedy byłeś jeszcze dzieckiem. I ten poruszający widok napełnia nas nadzieją, że od śmierci - potężniejsza jest miłość, że to ona zawsze ma ostatnie słowo.

Otwórz przed nami perspektywę życia, byśmy widzieli wszystkie trudności przez pryzmat radości zmartwychwstania. Spraw, byśmy zaangażowani w prace na rzecz Dni Młodzieży, byli całym sercem oddani sprawie i nigdy nie dali się zniechęcić. Bądźmy dla siebie rodziną, która się wspiera, która w trudnych chwilach, poprzez solidarność, dąży do tego samego celu.

 

Stacja XIV – Ciało Jezusa złożone do grobu

Z Pierwszego Listu do Koryntian:

Maranatha. Łaska Pana, Jezusa [niech będzie] z wami! (1Kor 16,22-23)

Wezwanie: Ostatnia stacja drogi krzyżowej kieruje nasz wzrok ku teraźniejszości i przyszłości. Nie możemy się bać tego, co w życiu bolesne i trudne. Cierpienia nie przechodzą obok nas, ale też nie stanowią ostatniej stacji drogi krzyżowej. Teraz zaczyna się tworzyć Kościół, w oczekiwaniu na Zmartwychwstanie i Zesłanie Ducha Świętego. Trwamy w oczekiwaniu. W oczekiwaniu, że powrócisz, Panie. W ten sposób, Jezu - żyjesz na zawsze i towarzyszysz nam w naszej ziemskiej wędrówce.

Panie, spraw, byśmy się wzajemnie kochali. Daj nam wszystkim doświadczać Twej obecności w  Słowie i w czynach, zwłaszcza zaś - w trudnych sytuacjach. Bądź pośród nas każdego dnia, w naszej codziennej pracy. Spraw, Panie, by nasza wspólnota była miejscem Twojej obecności, a nasze skargi - zmieniały się w radość. Bądź wsparciem dla nas i uczyń stwórz pośród nas oazę pokoju i pogody ducha, na Twoją chwałę. Aby było tak jak Ty sam obiecałeś: „Tam, gdzie dwaj albo trzej obecni są w Moje imię, tam Ja jestem pośród nich”.


ZAKOŃCZENIE

W jedności z młodymi całego świata wyrażamy naszą wdzięczność za dar Światowych Dni Młodzieży. Dziękujemy Ci, Jezu, za zaufanie i możliwość uczestniczenia w tym dziele. Dziękujemy za św. Jana Pawła II i za Piotra naszych czasów, Papieża Franciszka, którego będziemy gościć w Krakowie. Dziękujemy za wszystkich, którzy z otwartością już teraz pomagają w przygotowaniach i za tych, którzy do nich dołączą. Dziękujemy za młodzież całego świata. Spraw, byśmy wszyscy stali się „żywą ikoną Kościoła pielgrzymującego”.

Amen.