Wydrukuj tę stronę

Listy nauczyciela do Nauczyciela

 

Listy nauczyciela do Nauczyciela


Wspominamy własnych nauczycieli. Najczęściej i z największym szacunkiem tych, którzy nas wiele nauczyli i to nie tylko matematyki i historii. Tych, którzy wymagali wiele ode nas, ale jeszcze więcej od siebie – solidności, pracowitości, stawania w prawdzie. Mieli jakiś istotny wpływ na to, kim dzisiaj jesteśmy i jacy jesteśmy. A jesteśmy, tak jak oni, nauczycielami.

Kim jestem jako nauczyciel? Jaką rolę pełnie w życiu moich uczniów? Jaką drogą ich prowadzę? Czy wiem, jaki ma być cel tej drogi? Jestem przekonana, że takie pytania i refleksje są udziałem wielu pedagogów, katechetów, wychowawców.

Jest jeszcze jedno pytanie. Pytanie zasadnicze. Decydujące o odpowiedzi na każde inne. Jaka jest różnica, jaka powinna być różnica, pomiędzy pracą nauczyciela, wychowawcy, który wierzy Bogu, wierzy miłości jaką On ma ku nam (por. 1J 4,16), a tego, który kieruje się w swojej pracy – mówiąc najogólniej – powszechnie przyjętymi normami etycznymi i zasadami prawnymi. Obaj realizują te same programy nauczania i ten sam szkolny program wychowawczy. I być może obdarzeni są porównywalnym talentem pedagogicznym, mają porównywalne możliwości.

Być nauczycielem, który wierzy Bogu, w nim położył swoją nadzieję, to być uczniem Mistrza z Nazaretu. Z Nim, a właściwie w Nim uczyć i wychowywać, czyli … szczerze i gorąco modlić się za swoich uczniów, Jemu tych uczniów i ich rodziców powierzać i z Nim podejmować wychowawcze decyzje.

„Listy nauczyciela do Nauczyciela” są modlitwami pedagoga, który usiłuje rytm swojej pracy uzgadniać z rytmem Bożego Serca. Są dzieleniem się radością wpatrywania się w Mistrza i zaproszeniem przed Najświętszy Sakrament tych, którzy w ciszy adoracyjnej kaplicy chcą od Nauczyciela z Nazaretu uczyć się towarzyszenia uczniowi w jego rozwoju. Rytm swoich kroków pragną dostosowywać do Jego wędrówki z dzieckiem na drogach dorastania. Są takim sygnalizowaniem spraw i problemów „do omówienia na Szczycie” i wskazywaniem na Tego, który jedynie ma moc wychowywać.

Są też próbą zachęty do podejmowania trudu systematycznej adoracji Najświętszego Sakramentu, a może i dzielenia się z innymi swoją „modlitwą nauczyciela do Nauczyciela”, świadectwem, że pięknie i owocnie jest być uczniem Mistrza z Nazaretu.