Wydrukuj tę stronę

Wprowadzenie

 

Wprowadzenie

 

Zakończenie adoracji, podobnie jak jej rozpoczęcie, powinno być wydarzeniem. Jeśli początek spotkania z Panem można określić słowami: „Przyjdźcie do Mnie”, to w opisie zakończenia trzeba przypomnieć o darze Pana: „Weźmijcie Ducha Świętego”, a także o Jego poleceniu: „Idźcie, Ja was posyłam”.

Gdy przeżywamy nabożeństwo eucharystyczne, to na zakończenie kapłan zawsze błogosławi nas Najświętszym Sakramentem. To błogosławieństwo jest właściwym zakończeniem adoracji.

W sensie duchowym przeżywamy je również wtedy, gdy nie uczestniczymy w liturgicznym obrzędzie błogosławieństwa. Prosimy wtedy Pana, aby nas pobłogosławił i nie powinniśmy bez tego błogosławieństwa wychodzić. Kiedyś patriarcha Jakub w duchowej walce jaką toczył nad potokiem Jabbok mówił: „Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!” (Rdz 32,27). Możemy uczyć się tego sposobu myślenia i nie wychodzić z kościoła bez skierowania do Pana prośby, aby nas pobłogosławił.

On pragnie to uczynić. Zatroskany o nas, wracających do świata, powtarza słowa, które skierował do Apostołów przed Zesłaniem Ducha Świętego: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka” (Łk 24, 49). Apostołowie nie mogli pójść do świata bez umocnienia Duchem Świętym. Nas również Jezus „nie chce wypuścić”, zanim nas nie pobłogosławi i nie „uzbroi mocą z wysoka”.

Z tym błogosławieństwem łączy się również posłanie. Podczas adoracji umocniła się nasza wiara w Jego obecność pośród nas. O tej prawdzie mamy świadczyć wobec innych. Swoją postawą, bardziej niż słowami, mamy pokazywać, że Pan, który jest obecny w znaku chleba, jest również obecny w drugim człowieku. Idziemy więc do tego człowieka, by okazywać mu miłość, a jeśli jest w potrzebie, by podać mu pomocną dłoń.

Historia świętych pokazuje, że wszyscy, którzy z wielką wiarą adorowali Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, potrafili z wielką miłością służyć Jezusowi w ludziach. Adoracja uczyniła ich bardziej wrażliwymi i mądrzejszymi. W wielu przypadkach przyczyniła się do zmiany priorytetów w ich życiu. Po autentycznym przeżyciu prawdy o obecności Pana pośród nas, sprawy wiary i modlitwy, a także służby drugiemu człowiekowi i niesienia pomocy potrzebującym, stały się ważniejsze niż były przedtem.

Wśród apostolskich zadań, które dzięki modlitwie nabierają nowej głębi i nowego piękna, trzeba wyróżnić troskę o przyprowadzenie innych ludzi do Jezusa, do Jego słowa i do adoracji. Prawdy te są przedmiotem refleksji i modlitwy w ostatnich spotkaniach nowenny tygodni.