Wydrukuj tę stronę

Nowenna - spotkanie 2

 

Spotkanie 2: Patrz!

Wtedy otworzyły się ich oczy (Łk 24,31)

Wprowadzenie

P: Bądź uwielbiony, nasz Panie i Zbawicielu, gdyż dałeś nam również dzisiaj łaskę spotkania z Tobą. Rozpoczynając nowennę poznawaliśmy głębiej prawdę, że to Ty nas wezwałeś do siebie. Mówiłeś: „Przyjdź!”. Przychodzimy więc także dziś odpowiadając na Twoje wezwanie. Przynosimy nasze codzienne, tak ważne dla nas sprawy, ale przede wszystkim chcemy po prostu być z Tobą, poznawać lepiej, czym żyje i czego pragnie Twoje Boskie Serce, wchodzić w zażyłą relację z Tobą.
W dzisiejszym spotkaniu pragniemy uczynić kolejny krok na drodze zjednoczenia z Tobą i poznać lepiej drugi drogowskaz wskazujący drogę w stronę głębi adoracji. Kryje się on w słowie: „Patrz!”. Patrzymy, o Panie, ale nie dość wyraźnie widzimy Ciebie, gdyż ukryłeś się w znaku chleba, a nasze oczy wiary są słabe, by dostrzec to, co niewidzialne. Potrzebujemy uzdrowienia. Ty powiedziałeś do niewidomego, któremu przywróciłeś wzrok: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Mk 10,52). Umocnij, Panie, naszą wiarę, abyśmy potrafili dostrzec Twoją obecność i chętnie przychodzili do Ciebie.

L1: Obdarzaj nas, miłosierny Jezu, łaską głębszej modlitwy. Prosimy Cię, Panie.
Rozpal w nas jeszcze większe pragnienie przebywania z Tobą.
Otwieraj nasze oczy, byśmy dostrzegali Twoje Oblicze.
Uwolnij nas od wszystkiego, co nie pozwala Cię dobrze widzieć.
Pomóż byśmy umieli prawdziwie oddać Ci pokłon.
Objaw nam Panie wszystko, co pragniesz.
Spraw byśmy wytrwale kroczyli drogą jeszcze głębszej kontemplacji.

Chwila ciszy.

(Śpiew: Zbliżam się w pokorze).

Oczy wiary

L2: Panie Jezu, gdy dołączyłeś do załamanych uczniów, uciekających z Jerozolimy do Emaus po Twojej śmierci, „ich oczy były niejako na uwięzi, tak że Cię nie rozpoznali” (por. Łk 24, 16). Sytuacja to zmieniła się dopiero przy łamaniu chleba. Wtedy otwarły się ich oczy.
My dzisiaj stajemy przed Tobą obecnym w Najświętszym Sakramencie, by prosić Cię o dar otwarcia oczu wiary. Pomóż nam mocniej uwierzyć, że w tej oto świętej Hostii jesteś Ty sam obecny w całej pełni swego bóstwa i człowieczeństwa, choć nasze oczy widzą postać chleba.
Oczy uczniów z Emaus otworzyły się po kilku godzinach wędrowania z Tobą. Mówi wtedy: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” (Łk 24, 32). My niekiedy potrzebujemy wielu lat, aby prawdziwie zobaczyć Ciebie, obecnego w Najświętszym Sakramencie. Wiele razy nasze serce biło mocniej, gdy do nas przemawiałeś w czasie rekolekcji lub przy ważnych wydarzeniach naszego życia. Jednak wzruszenie minęło, a jego owocem nie stało się tak wyraźne widzenie Twojej obecności w znaku chleba, aby przychodzić do Ciebie co tydzień na osobistą adorację.
Dlatego dziś z jeszcze większym pragnieniem serca wołamy o łaskę wiary, o dar otwarcia oczu, abyśmy w każdej modlitwie, a szczególnie systematycznej adoracji Ciebie i życiu według Twoich przykazań dawali świadectwo Twojej obecności pośród nas. Pragniemy z coraz większą wiarą wpatrywać się w świętą Hostię. W tym niepozornym znaku zawarłeś całą tajemnicę Twojej śmierci i zmartwychwstania. Chcemy oczyma wiary dostrzegać to, co niewidzialne dla oczu ciała.
Dziękujemy Ci za umocnienie tej wiary przez słowa i świadectwo życia św. Faustyny. Pisze ona w Dzienniczku: „Kiedy się pogrążyłam w modlitwie, zostałam w duchu przeniesiona do kaplicy i ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji; na miejscu monstrancji widziałam chwalebne oblicze Pana i powiedział mi Pan: co ty widzisz [w] rzeczywistości, dusze te widzą przez wiarę. O, jak bardzo mi jest miła ich wielka wiara. Widzisz, [że] choć na pozór nie ma we mnie śladu życia, to jednak w rzeczywistości ono jest w całej pełni i to w każdej Hostii zawarte; jednak abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę. O, jak miła Mi jest żywa wiara” (Dz. 1420).

Chwila ciszy

(Śpiew, np.: Dotknij, Panie, moich oczu).

Upadli na twarz i oddali Mu pokłon

L1: Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za łaskę umocnienia naszej wiary, za dar nieustannego otwierania naszych oczu na Twoją obecność. Im bardziej nasza wiara rośnie, tym goręcej pragniemy, jak kiedyś mędrcy ze Wschodu, a po nich cała rzesza innych ludzi, upaść przed Tobą i oddać Ci pokłon. Chcemy adorować Ciebie, który jesteś po trzykroć Świętym, a równocześnie nade wszystko umiłowanym Bogiem. Upadamy na twarz, być uznać w człowieku Boga, w chlebie Chrystusa, we wspólnocie miłujących się osób odblask życia Trójcy Przenajświętszej. Im bardziej przekracza to granice nasze pojmowania, z tym gorliwszą wiarą pragniemy głosić, że Ty sam Chryste jesteś obecny w Najświętszym Sakramencie. Przyjmij, o Panie, nasze uwielbienie.

L2: Bądź uwielbiony, Panie, w świętej Hostii, w której ukryłeś swoją obecność. Bądź uwielbiony, Panie.
Bądź uwielbiony w Twojej męce i śmierci na krzyżu.
Bądź uwielbiony w Twoim świętym zmartwychwstaniu.
Bądź uwielbiony w Twym świętym Ciele i przenajświętszej Krwi.
Bądź uwielbiony w Maryi, która jest Niewiastą Eucharystii.
Bądź uwielbiony w Twoim świętym Kościele, który rodzi się z Eucharystii.

Chwila ciszy.

(Śpiew, np.: Gdy wpatruję się w Twą świętą Twarz).

Adoracja indywidualna w ciszy

P: Przeniknięci wdzięcznością za otrzymane dziś dary, za skierowane do nas słowo, za otwieranie naszych oczu, za rozwój łaski adoracji, pragniemy pozostać przed Tobą, o Panie, w cichej adoracji. Przemów do serca każdej (i każdego) z nas. Pomnóż dary, których udzieliłeś. Naucz nas w ich świetle przeżywać wszystkie sprawy naszej codzienności, które również chcemy Ci przedstawić w naszej indywidualnej modlitwie.

Adoracja w ciszy.

Modlitwa na zakończenie

L1: Panie Jezu Chryste, obecny pośród nas tu i teraz, zerwij z naszych oczu zasłony i pozwól nam ujrzeć się! Błagamy Cię na zakończenie tego drugiego spotkania naszej nowenny o mocną wiarę, która widzi to, co niewidzialne. Niech oczy naszej wiary otworzą się i ujrzą Ciebie – prawdziwego Boga tak, jak ujrzeli Cię uczniowie w Emaus. Wtedy podobnie jak oni wrócimy z radością do swojej rzeczywistości napełnieni Twoim Duchem.

L2: Prosimy przemieniaj nasze życie i ucz nas patrzeć Twoimi oczami na wszystkich ludzi, których spotykamy. Zarówno naszych bliskich, których darzymy miłością, ale także na tych, w których trudniej dostrzec nam Twoje Oblicze.

P: Niech będzie chwała Tobie, Jezu Miłosierny, który z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz i kró­lujesz na wieki wieków. Amen.