Wydrukuj tę stronę

Powstanie ruchu

Pontyfikat bł. Jana Pawła II przyczynił się do ubogacenia modlitwy wielu ludzi młodych, a także dorosłych mężczyzn i kobiet. Nauczanie i przykład życia Papieża miały także wielki wpływ na modlitwę kapłanów i osób konsekrowanych. Papież był jednym z wielkich inspiratorów rozwoju adoracji Najświętszego Sakramentu, która rozszerzyła się tak bardzo, iż jego następca mówił o „wiośnie eucharystycznej”. W tym klimacie duchowym dojrzewała idea ruchu modlitewnego „Adoremus”.

Wezwanie do modlitwy

Wśród zadań, które Jan Paweł II stawiał przed Kościołem, priorytet miała zawsze troska o zbliżenie ludzi do Boga. Papież pisał: „Nasze chrześcijańskie wspólnoty winny zatem stawać się prawdziwymi «szkołami» modlitwy, w której spotkanie z Jezusem nie polega jedynie na błaganiu Go o pomoc, ale wyraża się też przez dziękczynienie, uwielbienie, adorację, kontemplację, słuchanie, żarliwość uczuć aż po prawdziwe «urzeczenie» serca” (Novo millennio ineunte 33). Papież wielokrotnie powtarzał, że „chrześcijaństwo trzeciego tysiąclecia powinno się wyróżniać przede wszystkim «sztuką modlitwy»” (por. Novo millennio ineunte 32, Rosarium Virginis Mariae 5, Ecclesia de Eucharistia 25). Słowa te były kierowane do wszystkich wierzących, a nie tylko do wybranych. Wiele osób podjęło z nową gorliwością swoją formację modlitewną. U innych zaś fala laicyzacji spowodowała spłycenie lub nawet opuszczanie modlitwy. Potrzebują oni szczególnej pomocy, aby ich życie modlitewne rozkwitło i objawiło swą niezwykłą moc, zdolną prowadzić grzeszników do prawdziwej świętości.

Papieski apel był inspiracją m.in. do powstania Szkoły Modlitwy Jana Pawła II. Połączyła ona niewielkie grono osób, które starały się głębiej wniknąć w duchowość Papieża, a szczególnie w jego modlitwę. Ważnym aspektem formacji w tej Szkole było wprowadzenie w głębsze przeżywanie adoracji Najświętszego Sakramentu. Osoby, które ukończyły Szkołę Modlitwy, zawiązały wspólnotę „totus Tuus”, by dalej duchowo wzrastać i umacniać się w podejmowaniu ewangelizacyjnych zadań, jakie im Bóg wyznaczył. Wspólnota ta wzrastała i rozwija się nadal przy Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się! w Krakowie.

Kiedy zamykano kolejne etapy procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II i można się było spodziewać, że data tego wydarzenia zostanie wkrótce podana, we wspólnocie modlitewnej związanej z Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się! coraz bardziej dojrzewała myśl o potrzebie szerszego ruchu modlitewnego, który mógłby się rozwinąć w czasie przygotowań do beatyfikacji, a poprzez jej przeżycie nabrać nowego dynamizmu i stać się jednym z owoców tego dnia łaski.

Dar przychodzący z nieba

Światło, dotyczące konkretnej formy takiego ruchu, przyszło z dokumentów Kościoła. Oprócz wspomnianych już tekstów Jana Pawła II, ważną rolę odgrywały także wypowiedzi Ojca Świętego Benedykta XVI, który do tematu adoracji powraca bardzo często, oraz list Kongregacji ds. Biskupów W sprawie adoracji eucharystycznej i modlitwy o powołania kapłańskie z 8 grudnia 2007 roku wraz z załączoną do niego notą wyjaśniającą. Warto zapoznać się z całą treścią tych dokumentów. Tutaj wystarczy przytoczyć krótki fragment listu: „Zamierzamy rozpocząć od ruchu duchowego, który […] powoła do życia wewnętrznie powiązaną wspólnotę wieczystej adoracji […]. Zamierza się, w sposób zupełnie szczególny, zawierzyć Maryi, Matce Najwyższego i Wiecznego Kapłana, wszystkich kapłanów, wzbudzając w Kościele ruch modlitewny, który w centrum postawi adorację eucharystyczną, rozciągniętą na dwadzieścia cztery godziny, tak aby z każdego zakątka ziemi zawsze wznosiła się ku Bogu, nieprzerwanie, modlitwa adoracji, wdzięczności, uwielbienia, prośby i zadośćuczynienia, w zasadniczym celu wzbudzenia wystarczającej liczby świętych powołań do stanu kapłańskiego i jednocześnie duchowego towarzyszenia – na poziomie Mistycznego Ciała – poprzez pewnego rodzaju macierzyństwo duchowe, tym wszystkim, którzy już zostali powołani do kapłaństwa służebnego i są ontologicznie ukształtowani na podobieństwo Jedynego Najwyższego i Wiecznego Kapłana”.

List Kongregacji jako pierwszą intencję nieustannej adoracji Najświętszego Sakramentu podaje sprawę powołań kapłańskich oraz modlitwę o świętość kapłanów. Niewątpliwie jest to sprawa bardzo podstawowa w życiu Kościoła i trzeba ją wyróżnić. Jednak przestrzeń 24 godzin adoracji otwiera się także na wszystkie inne intencje, które ludzie noszą w sercach. Poza tym adoracja nie jest przeżywana tylko „ze względu na intencję”. Jest ona istotną częścią modlitwy chrześcijanina i drogą do głębszego zjednoczenia z Bogiem.

Drugim tekstem, który był szczególną inspiracją do mówienia o adoracji i troski o jej rozwój były słowa Ojca Świętego Benedykta XVI, który w czasie audiencji generalnej 20 listopada 2010 roku powiedział: „Chciałbym stwierdzić z radością, że dziś w Kościele mamy «wiosnę eucharystyczną»: jakże wiele osób trwa w milczeniu przed Tabernakulum, aby zagłębić się w rozmowę miłości z Jezusem! Cieszy to, że tak wiele grup młodych ludzi odkrywa na nowo piękno modlitwy w czasie adoracji Najświętszej Eucharystii. Modlę się, aby ta «wiosna» eucharystyczna szerzyła się coraz bardziej we wszystkich parafiach”.

W pierwszym z tych tekstów znajduje się podstawowe, w pewnym sensie programowe sformułowanie: „ruch modlitewny stawiający w centrum adorację Najświętszego Sakramentu”. W drugim Ojciec Święty nazwał ten rozwijający się w całym Kościele ruch modlitewny „wiosną eucharystyczną” i modli się, aby ona szerzyła się coraz bardziej we wszystkich parafiach. Było to wyraźne podstawowe miejsce rozwoju adoracji, jakim jest parafia. Przede wszystkim tam powinna rozkwitnąć „wiosna eucharystyczna”. Stąd pojawiła się wyróżnienie adoracji i skierowanie ruchu przede wszystkim, choć nie tylko, w stronę parafii.

Wołanie mieszkańców ziemi

Te inspiracje, które Bóg nam daje przez nauczanie i przykład życia pasterzy Kościoła, łączą się z innymi, zrodzonymi z refleksji nad znakami czasu, jakich doświadcza współczesny człowiek. Szczególnie mocne są te, które wiążą się ze śmiercią ludzi, niekiedy w kataklizmach, wojnach czy katastrofach. Do największych takich przeżyć należy śmierć Jana Pawła II 2 kwietnia 2005. Ludzie wtedy stawali się inni, bardziej otwarci naprawdę o Bogu, życiu wiecznym, kruchej wartości dóbr tego świata. Niewątpliwie wiele z tych wartości pozostało na trwałe w ludzkich sercach i ciągle przynoszą one dobre owoce, choć nie zawsze są one znane szerokiemu gronu. Równocześnie rozwija się w Kościele i w świecie wiele innych zjawisk, będących znakiem czasu. Docierają do nas informacje, obok których trudno przejść obojętnie, że zmniejsza się liczba osób chodzących na niedzielną Eucharystię, że rośnie liczba rozwodów, że coraz bardziej otwarcie wyśmiewa się i lekceważy takie wartości jak rodzina, wierność, czystość, czy uczciwość.

W czasie trwania pontyfikatu Jana Pawła II, a jeszcze bardziej po jego odejściu do domu Ojca, powstało wiele dobrych dzieł zrodzonych z duchowości tego Papieża. Powstało wiele instytutów naukowych, badających nauczanie Jana Pawła II, rozwinęły działalność fundacje, z których najbardziej znana jest chyba fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, wielu szkołom nadano imię Jana Pawła II, stworzono szlaki turystyczne, którymi on chodził, otwarto muzea, wybudowano liczne pomniki, nadano nazwy ulic papieskim imieniem i ta wieloraka twórczość ta nadal się rozwija.

Wydaje się jednak, że w tej szerokiej panoramie dzieł, brakowało ruchu modlitewnego, który miałby powszechny charakter i mógł być wsparciem dla licznych ludzi, pragnących gorliwie dążyć do świętości i wypraszać miłosierdzie Boże dla świata. Być może przyczyną tego stanu rzeczy było przekonanie, że modlitewnej sfery życia nie da się ująć w jakiej „dzieło”, dlatego każdy korzysta z nauczania Papieża i przykładu jego modlitwy w taki sposób, jak uważa. Być może dzieło takie musiało się rodzić dłużej, gdyż dotyka bardziej wewnętrznych sfer życia człowieka i nie da się go tak zwyczajnie zorganizować. Ono musiało „urosnąć”.

Świadectwa ludzi, którzy znali Jana Pawła II, wypowiadane w poprzednich latach, a szczególnie przy okazji przygotowania do beatyfikacji, raz po raz przypominały, że szczególnym rysem duchowości Papieża było jego niezwykłe rozmodlenie. Mówił o tym także jego następca w homilii beatyfikacyjnej: „Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania”. Wypowiedzi te świadczyły o osobistym ubogaceniu poszczególnych osób duchem modlitwy Jana Pawła II. Pośrednio jednak wskazywały na potrzebę ożywienia modlitwy w naszym życiu indywidualnym i wspólnotowym. Pomocą w dążeniu do tego celu może być ruch modlitewny, który służyłby pomocą szerokiemu gronu osób, praktycznie każdemu, kto tylko zechce, dzieciom, młodzieży i dorosłym, zdrowym i chorym, mającym dużo wolnego czasu i bardzo zapracowanym, w bardziej systematycznym i gorliwym uczeniu się od Jana Pawła II tej najbliższej, wręcz intymnej relacji z Jezusem, którą wszyscy u niego podziwialiśmy i do której on nieustannie zachęcał.

Dojrzewająca przez lata idea tego ruchu, zaczęła się konkretyzować. Było to w grudniu 2010 roku i na początku stycznia 2011. Gdy ogłoszono datę beatyfikacji, wszystko się przyspieszyło. Propozycja została przedstawiona księdzu kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi. On zdecydował, aby ta inicjatywa rozwijała się w Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się! Tak się też stało. Zastanawialiśmy się nad nazwą ruchu. Musiała ona wyrażać coś charakterystycznego dla tego dzieła. Padały różne sugestie: „Venite, adoremus”, „Ecclesia de Eucharystia”, „Wstańcie, chodźmy”, "Adoratio et Actio”. Ostatecznie wybrana została nazwa „Adoremus”. Jest to proste wezwanie: „Adorujmy”.

Rozpoczęło się przygotowywanie modlitewników i innych pomocy, które wprowadzałyby zainteresowanych w głębsze przeżywanie adoracji. Powstały pomoce dla dorosłych i młodzieży, a także dla dzieci. Osobne publikacje zostały opracowane dla duszpasterzy. Czas przygotowania do beatyfikacji Jana Pawła II był okresem dojrzewania idei ruchu, jego celów i sposobów uczestnictwa w nim. Ważną datą dla rozwoju dzieła był dzień 14 marca 2011 roku. W tym dniu ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz w specjalnym liście poruszył temat adoracji i pobłogosławił rozwijający się ruch. Zwyczajną drogą przygotowania się do uczestnictwa w nim stała się nowenna adoracyjna.

Beatyfikacja Jana Pawła II - dzień powstania ruchu "Adoremus"

Gdy nadszedł dzień 1 maja 2011, czyli Niedziela Miłosierdzia i dzień beatyfikacji Jana Pawła II, pierwsze osoby dokonały aktu ofiarowania, przez który włączyły się w ruch „Adoremus”. W ten sposób rozpoczął on swoją posługę. W tymże dniu zostało udzielone błogosławieństwo osobom, które o to prosiły. Wśród nich były te, które są związane z kaplicą wieczystej adoracji w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (błogosławieństwo przyjęło ponad 20 osób). Inni przyjmowali błogosławieństwo w swoich wspólnotach parafialnych i rektoralnych. Dzień beatyfikacji Papieża, rodem znad Wisły, rozumiemy jako dzień powstania ruchu, jako jeden z owoców tego niezwykłego wydarzenia, jakim była beatyfikacja. Jest to ruch Jana Pawła II.

Duchową opiekę nad powstałym ruchem modlitewnym „Adoremus” sprawuje Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się! w Krakowie.