Wydrukuj tę stronę

Świadectwo 1

 

Świadectwo dzieci

Mam na imię Dominika. Chciałam przeczytać świadectwo, które wspólnie tworzyliśmy: ja, Marta, Szymon, Alek, Kacper, Franek, Mikołaj, Magda, Emilka i Miłosz. Część z nas jest aktualnie w klasie szóstej, część w klasie piątej.

Od półtora roku adorujemy systematycznie, czyli w każdym tygodniu, Pana Jezusa w czasie adoracji odbywającej się w naszej szkolnej kaplicy. Czyli zaczynaliśmy naszą przygodę z adoracją Najświętszego Sakramentu, gdy rozpoczynaliśmy naukę w klasie czwartej lub piątej.

Tworząc to świadectwo wszyscy staraliśmy się odpowiedzieć na trzy pytania, które nam postawiła pani prowadząca naszą grupę adoracyjną:

  • Czym jest dla każdego z nas adoracja Najświętszego Sakramentu?
  • Dlaczego adoracja stała się dla każdego z nas ważna?
  • Co adoracja Najświętszego Sakramentu w każdym z nas zmieniła?

Dla wszystkich z nas adoracja to taka bardzo osobista, odbywająca się w ciszy, rozmowa z Panem Jezusem, spotkanie z Nim, chwila wyciszenia. Jeden z kolegów nazwał adorację takim WIĘKSZYM spotkaniem z Panem Jezusem. Inny nazwał swoje adorowanie Pana Jezusa LEKCJĄ, bo wtedy modli się z Panem Jezusem, jest z nim tak blisko, że uczy się od Niego.

Każdy z nas podkreślał tę ciszę panującą w czasie adoracji, bo stała się ona dla nas ważna. Chociaż na początku była trudna. Nawet bardzo. Ale nasza pani uczyła nas, jak sobie z nią radzić. Podsuwała nam króciutkie, jednozdaniowe modlitwy do powtarzania spokojnie, wolno w myśli. To pomagało nam skupić się i wyciszyć. Szybko okazało się, że tej ciszy potrzebujemy, jest nam w tej ciszy, w tym spokoju - jak to nazwał jeden z kolegów - z Panem Jezusem dobrze.

Każdy również mówił, że jest to czas spotkania z Przyjacielem, rozmowa z Nim, modlitwa, która nie jest odmawianiem takich wyuczonych na pamięć modlitw, ale czymś, co odbywa się w takiej bliskości z Panem Jezusem, jest nawiązywaniem przyjaźni.

W odpowiedzi na drugie pytanie pojawiły się takie odpowiedzi: Mam czas, mogę się Panu Jezusowi wyżalić. Mogę Mu dziękować, prosić Go i uwielbiać. Mogę Mu wyznać szczerze moje zwątpienia. Mogę rozmawiać z Panem Jezusem jak z Przyjacielem.

Najtrudniej było odpowiedzieć nam na pytanie, co adoracja w nas zmieniła. Jesteśmy - zapewne nie wszyscy, ale na pewno ci, którzy adoracji bardzo pilnują - sumienniejsi na co dzień i sumienniej modlimy się w czasie Mszy świętej. Bardziej zwracamy uwagę na swoje zachowanie w kościele i w szkolnej kaplicy, staranniej klękamy i czynimy znak krzyża. Część z nas czuje się, wychodząc z adoracji, taka silniejsza, spokojniejsza.

Ale najbardziej adoracja Najświętszego Sakramentu zmieniła w nas to, że w tabernakulum, w monstrancji widzimy Pana Jezusa, widzimy Kogoś bliskiego, naszego wielkiego Przyjaciela. I coraz lepiej potrafimy się z Nim spotykać. I chcemy, pragniemy się z Nim spotykać.

Dziękuję za wysłuchanie naszego świadectwa.